Niezwykła wioska w Peru

lima

Właśnie wróciłam z wakacji w Peru i chociaż przebywałam w ekskluzywnym ośrodku w Limie przez dwa tygodnie to i tak najbardziej podobała mi się wycieczka, którą na pewno będę wspominać jako najlepszą w moim życiu. Już teraz bowiem wiem, że jeśli tylko będę mieć okazję to do Huacachina będę chciała jeszcze wrócić. Widziałam wiele miejsc w życiu, jednak przyznać muszę, że żadne do tej pory nie zrobiło na mnie aż tak dobrego wrażenia. Ta niewielka oaza na pustyni Atacama wybudowana została w samym środku Peru. Tak wielkiej ilości piasku jeszcze nigdy nigdzie nie widziałam. A co najistotniejsze, dni, które tam spędziłam były dla mnie naprawdę oczyszczeniem. Spokój, cisza, zupełnie inny tryb życia. Pozwoliło mi to przemyśleć wiele spraw, nie wspominając już o tym, jak wspaniałymi widokami byłam otoczona. Uderzyło mnie to, że w samej oazie mieszka jedynie około setka osób, a wobec turystów są one bardzo pozytywnie nastawione. Dlatego przyznać muszę, że czułam się tam swobodnie. Przebywając w tym miejscu mogłam podziwiać nie tylko blisko stu metrowe wydmy, ale zobaczyć, jak żyją ludzie w oazach. A to zrobiło na mnie największe wrażenie. Pierwszy raz w życiu spróbowałam też… jeździć na nartach po piasku. Na początku podchodziłam do tego sceptycznie, jednak w krótkim czasie przekonałam się, że jest to coś godnego zauważenia. Nigdy wcześniej nie myślałam, że będę nastawiona na tyle atrakcji i tak nowych doznań, nie tylko turystycznych i kulturowych. Planując wakacje w Peru nie przypuszczałam, że aż tyle na mnie czeka.

lima2

Cieszę się, że zdecydowałam się na wycieczkę do oazy, ponieważ inaczej nie mogłabym skorzystać z tak wielu rzeczy. Wzbogaciłam swój światopogląd pod wieloma względami. Peru i malutkie wioski w nim się znajdujące z pewnością jeszcze nie raz znajdą się na mojej mapie wakacyjnych wojaży. Wiem, że to zupełnie inny świat niż to, co otacza mnie na co dzień i właśnie dlatego jestem żądna poznawania nowych miejsc. Każdemu, kto sam myśli o takiej wycieczce mogę to w pełni polecić, ponieważ decyzji o takim spędzeniu wakacji po prostu nie można żałować. Huacachina to miejsce niesamowite, raj na środku pustyni. Nie ma tam wielu turystów, szczególnie, kiedy wybieramy się w podróż poza sezonem to coś zachęcającego i przy najbliższej okazji znowu się na to zdecyduję. Bez wątpienia, były to najlepsze wczasy w moim życiu. Lepszych nawet nie pamiętam.

8 komentarzy

  1. Myślę że nie dużo bardziej niebezpieczne niż inne kraje tego regionu. Jeśli trafisz na złych ludzi to krzywda może stać ci się w nowym yorku na manhattanie, chodziło Ci czy dużo tych ludzi jest w Peru? Najlepiej nie podróżować po zmroku i trzymać się w miarę utartych szlaków…
    ceyta4you.pl

    View Comment
  2. W 2009 miałem przyjemność uczestniczyć w wyprawie z Ekwadoru przez całe Peru do Boliwii. Podróż zaczęła się tragicznie bo na początku straciliśmy wszystkie bagaże, na szczęście zostały paszporty i pieniądze. Życie jest w Peru tanie, ludzie uprzejmii, trochę szkoda z tymi bagażami, straciliśmy przez to 3 dni.
    4lapypsa.com.pl

    View Comment

Dodaj komentarz