Meksykański raj utworzony przez Edwarda Jamesa

Z moim mężem zawsze wybieram się na wakacje w inne miejsce, gdyż jesteśmy takimi podróżnikami, którzy zawsze chcą poznawać to, co nieznane. Dlatego ubiegłoroczne wakacje postanowiliśmy też spędzić w Meksyku. Czas, który tam spędziliśmy był niezapomniany. A szczególnie niespodzianka, którą przyszykował dla mnie mąż, a więc wycieczka do Las Pozas, cudownego miejsca głęboko w dżungli.

Las Pozas zostało utworzone z inicjatywy milionera Edwarda Jamesa, zamożnego poety brytyjskiego. W skrócie mogłabym opisać to miejsce tak: dżungla, niesamowite widoki, bogactwo przyrody, baseny, mistyczne schody, a także ogromne posągi. Ten niesamowity ogród rzeźb znajduje się obok miasteczka Xilitla w górach Sierra Madre Oriental. Surrealistyczne rzeźby realistyczne, które się tam znajdują to rzeźby, jakie wywołują doskonałe wrażenia. Jako, że sami mieszkaliśmy niedaleko Xilitla to prędko dowiedzieliśmy się o istnieniu takiego ogrodu i mąż postanowił, że musi mnie tam zabrać. Dlatego naprawdę cieszę się, że w tym roku Nasz wybór padł na Meksyk. Chyba znowu zdecydujemy się na to, by tam pojechać, oczywiście tym razem gdzieś indziej. Tak czy siak, mogę stwierdzić, że były to jedne z moich lepszych wakacji w życiu i że na pewno lepszych mieć nie będę. Meksyk nigdy nie kojarzył mi się dobrze, jednak to, co tam zobaczyłam było po prostu niesamowite. Widziałam wiele miejsc na świecie, aczkolwiek żadne jeszcze nie wywołało na mnie takiego wrażenia.

las_pozas

Nawet nie spodziewałam się, że w Meksyku może być tak cudownie. Las Pozas będę pamiętać najbardziej, jednak jeszcze wiele innych rzeczy utkwiło mi w głowie. Wśród nich z pewnością nie zapomnę tego, jak świetnie się bawiłam, kiedy dowiadywałam się od tubylców szczegółów związanych z ich kulturą i życiem codziennym. To wszystko, co Meksyk miał Nam do zaoferowania już poznaliśmy. I myślę, że to dobrze, że tym razem nie zdecydowaliśmy się na zakwaterowanie w znanym kurorcie, ponieważ właśnie to umożliwiło Nam poznać w całości bogactwo Meksyku. Bardzo chciałabym, żeby taki styl podróżowania był bliski wszystkim. Ludzie muszą wiedzieć, że z okna hotelu nie zobaczą tak wiele, jak to, co ujrzą na własne oczy. I to szczególnie, kiedy zdecydują się na podróżowanie „na własną rękę”. Dla mnie była to jedna z lepszych podróży w życiu, którą zapewne zechcę kiedyś powtórzyć. Las Pozas mam bowiem ciągle w swojej pamięci.

1 comment

Dodaj komentarz